..:: MENU ::..
..:: STRONA GŁÓWNA ::..
..:: PATRON ::..
..:: NAUCZYCIELE ::..
..:: UCZNIOWIE ::..
..:: SAMORZĄD UCZNIOWSKI::..
..:: SUKCESY ::..
..:: SUKCESY SPORTOWE::..
..:: NASZE PRACE ::..
..:: ZAJĘCIA POZALEKCYJNE ::..
..:: PODRĘCZNIKI ::..
..:: LINKI ::..
..:: DLA RODZICÓW ::..
..:: KALENDARZ SZKOLNY ::..
..:: TERMINARZ ZEBRAŃ ::..
..:: PRZERWY - DZWONKI ::..
..:: REKRUTACJA KL. I :..
..:: KONTAKT ::..
.: DZIAŁANIA SZKOŁY :.
..:: ŚWIETLICA ::..
..:: BIBLIOTEKA ::..
..:: PEDAGOG ::..
..:: PSYCHOLOG ::..
..:: LOGOPEDA ::..
..:: LUSTRO ::..
..:: HISTORIA ::..
..:: WIKTORIA CZAPÓW :..
..:: ZESPÓŁ FLETOWY ::..
..:: ZAJĘCIA UNIJNE ::..
..:: UKS LOTNIK ::..
..:: NAPISALI O NAS ::..
..:: ABSOLWENCI ::..
..:: HISTORIA SZKOŁY ::..
..:: NASZA SZKOŁA ::..





Nakarm głodne dziecko - wejdŸ na stronę www.Pajacyk.pl


Bezpieczny Internet








WIKTORIA CZAPÓW

1886 - 1975



Ż Y C I O R Y S

Czapów Wiktoria jako czwarte dziecko urodziła się 21 lipca 1886 roku w Jewja, ziemia wileńska. Dziadek pani Wiktorii o nazwisku Czapas miał posiadłość we wsi Bernatowicze (dzisiaj w Kownie). Była to zasiedziała polska szlachta na Litwie. Po powstaniu listopadowym i reorganizacjach teretorialnych, przynależności do wiosek nazwisko zostalo zmienione na Czapów. Ojciec jej, Benedykt brał udzial w Powstaniu Styczniowym. Po upadku już nie wrócił na posiadlość rodzinną bo była skonfiskowana. Został urzędnikiem na kolei do końca życia. Matka Wiktorii Józefa Curklanis zmarła 16 sierpnia 1919 roku w Grodnie i tam pochowana. Ojciec Benedykt Wincenty Czapów urodzony w 1848 roku, zmarł w 1919 roku gdzieś w Rosji.

Wiktoria Zasadnicze Gimnazjum ukończyła w Kownie. Następnie w 1914 r. uzyskuje kwalifikacje zawodowe - dyplom Wyższych Żeńskich Kursów Bestużewskich w Petersburgu i dyplom Wydziału Historycznego Uniwersytetu Petersburskirgo w 1916 r. Od 1915 r. do 1918 jest nauczycielką Szkoły średniej Macierzy Szkolnej w Petersburgu nominowana przez Zarząd Główny Polskiej Macierzy Szkolnej w Petersburgu. Od 1.08.1920-31.08.1922 nauczycielka etatowa państwowego Seminarjum Nauczycielskiego w Białymstoku, nominowana przez Kuratorium Okręgu Szkolnnego Warszawskiego.
Od 1.09.1922-31.08.1924 nauczycielka etatów państwowych Seminarjów Nauczycielskich w Grodnie nominowana przez Kuratorium Okręgu Szkolnego Wileńskiego. Od 1.09.1924-31.12.39 do chwili likwidacji Liceum Pedagogicznego w Grodnie była dyrektorką państwowego Seminarjum Nauczycielstwa Żeńskiego w Grodn, potem dyrektorką Liceum Pedagogicznego w Grodnie, nominowana przez Ministerstwo WRiOP. Od 1925-1.09.1939 przewodnicząca Państwowej Komisji Egzaminacyjnej nauczycieli szkół powszechnych miasta i powiatu Grodzińskiego. Nominowało Kuratorium Okręgu Szkolnego Wileńskiego.
Skupiała wokół siebie wybitnych pedagogów, którzy zasłużyli się polskiej pedagogice i byli znani w świecie w tej dziedzinie, jak na przykład dr Ludwika Jeleńska. Grodzieńskie Seminarium Pedagogiczne było żywym ośrodkiem polskiej kultury na kresach wschodnich, szkołą patriotyzmu i służby społecznej.

Na początku zawieruchy wojennej 1939 roku bolszewicy wkraczają do Grodna. Szkoły zostały zamknięte. Nazwisko Wiktorii znalazło się na początku listy Polaków przeznaczonych na straty albo wywózka na Syberię lub do Kazachstanu. Rozproszona rodzina ucieka ptrzez "zieloną granicę" do strefy okupacyjnej niemieckiej do Warszawy. Udaje się to też Wiktorii przebranej za żebraczkę w łachmanach. Rodzina w komplecie zamieszkała na Żoliborzu ul. Bieniewiecka. Od 1.03.1940 r. do 20.07.1944 r. nie bacząc na trudy i niebezpieczeństwa, podjęła pracę w internacie dla dzieci, które utraciły rodziców. Najpierw na ul. Wolności obejmuje funkcję opiekunki. Po krótkim czasie mieszka i pracuje jako kierowniczka internatu nr 1 na Żoliborzu, nominowana przez B.G.O. w Warszawie.
W pracy wychowawczej, którą prowadziła przy pomocy zdolnych i utalentowanych wychowawczyń Ireny Michałowskiej, Zofii Olex, Ireny Walkiewicz, Marii Walkiewicz, Marii Magierzanki dążyła do tego, aby zastąpić dzieciom dom rodzinny. Zorganizowała zespoły tzw. "mateczek" - gdzie starsze dziewczęta 14-16 lat opiekowaly się najmłodszymi. W legalnym tzw. sierocincu było nielegalne nauczanie czyli TON. Od 1941 r. do 20.07.1944 r. prowadziła Tonowskie Kursy Nauczycielskie. W internacie z Ludwiką Jeleńską organizowala praktyczne lekcje dla uczennic tajnego Liceum Pedagogicznego w utworzonej szkole ćwiczeń. Odbywały się też promocyjne i maturalne egzaminy. Działalność była wizytowana przez władze organizacyjne TON z dr Marią Grzegorzewską na czele. Opisał wszystko Stanisław Tazbir i także fakt przechowania w kuchni internatu chłopca żydowskiego do końca okupacji. (Wpis będzie oddzielny) Ponoć w czerwcu 1944 r. miała jakąś operację oka w Warszawie. Podobno odklejenie siatkówki. Lekarze stwierdzili też, że grozi jej ślepota i kazali przynajmniej na pewien czas przerwać pracę. Wyjechała (uniknęła Powstania Warszawskiego) do majątku Planta koło Opatowa, którego właścicielami byli państwo Morawscy (blisko Sandomierza). Po krótkim czasie zaskoczyła ich linia fronu. Znaleźli się po stronie rosyjskiej. Uciekając z rodziną od frontu dotarli do Łańcuta. Zatrzymali się na kilka miesięcy u państwa "Bieniasz" - u byłej nauczycielki w Seminarium Nauczycielskim w Grodnie. Wiadomo, że bez pracy nie mogła wytrzymać. Od 1.10.1944 r. do 1.06.1945 r. pracuje w Łańcucie jako nauczycielka: Miejskie Gimnazjum Kupieckie oraz Roczny Kurs Nauczycielski, nominowana przez Kuratorium Szkolne Okręgu Rzeszowskiego.
Na zaproszenie brata Benedykta w 19454 r. przyjeżdza do Kielc. Przez krótki okres czasu mieszka u brata - ul. Sienkiewicza nr 3a. Od 1.06.1945 r. zostaje zatrudniona jako nauczycielka w Liceum Pedagogicznym w Kielcach. Zatrudnienie odbyło się na zasadzie przeniesienia obywatelki na własną prośbę z Liceum Pedagogicznego w Grodnie na stanowisko NAUCZYCIELKI w LP w Kielcach. Grupę uposażeniową w 1.08.1939 r. miała VI zatwierdzoną przez Wilno. Od 1.01.1945 otrzymała grupę V po zatwierdzeniu służby od 1.05.1922 r. Pani Wiktoria z całą energią i rozmachem zabrała się do pracy nad ORGANIZACJą bardzo potrzebnej placówki oświatowej. Trzeba było organizować wszystko od podstaw. Dnia 10.11.1945 r. w ankiecie personalnej pisze - niezamężna. Przy ul. Leśnej 16 oprócz Liceum zorganizowała Wstępne Kursy Pedagogiczne, szkołę ćwiczeń jako warsztat praktyczny licealistów, przyszłych pedegogów. Powstała też szkoła wieczorowa dla młodzieży dorosłej. Nikt z potrzebujących nie został odprawiony. Tu znajdowali ogromne serce, wrazliwość na ludzkie potrzeby i cierpienia. Przekazywano rzetelną wiedzę, zaspokajano potrzeby materialne młodych ludzi - a było to po wojnie. Wtajemniczano w arkana przyszłego zawodu, jak wychowywać i pracować z dziećmi. Uczniowie LP w latach powojennych nie tylko uczyli się ale i opiekowali się mieszkańcami Domu Starców przy ul. Wspólnej. Pracowali też na kursach nauki początkowej organizowanej dla pracowników huty Sława i Społem. Przygotowywali jasełka i żywe obrazki z życia bohaterów literackich realizowane na scenie teatru kieleckiego. Bywanie w teatrze jako widz grupowy było nawykiem. Były też wsólne marsze kolumną do Katedry na niedzielne msze młodzieżowe w stroju szkolnym.
I ten to oto szczegół zaważył szczególnie nad dalszą karierą i losem Wiktorii Czapów. Lata przybywają a zdrowia ubywa. Wzrok pogarsza się. Urlop wypoczynkowy od 10.07.1947 r. do 15.08.1947 r. Powołana 14.01.48 r. na przewodniczącą i członka komisji egzaminacyjnej ukończenia gimnazjum ogólnokształcące na kursach przygotowawczych do zawodu nauczycielskiego przy LP w Kielcach. Egzaminy 9.02. z jęz, polskiego i 10.02. z matematyki. Poczatek egzaminów godz. 15.00. Od 19.02.1948 do 4.03.1948r urlop zdrowotny. Od 5-15.04.1948 r. była na kursie ideologiczno - organizacyjnym w Warszawie w/g zaleceń z własną poduszką. Zatwierdzenie w P.W.K.N. od 1.09.48 do 31.08.1949 r.1 godziny tygodniowo. Powołana na przewodniczacą komisji egzaminacyjnej do przeprowadzenia pisemnego egzaminu dojrzałości 23.05.49 r. godz. 8.oo. z matematyki. Dnia 24.05. pisemny egzamin z jezyka polskiego i 25.05 pisemny z pedagogiki. Ustny 1.06.1949 r. Urlop zdrowotny od 27.03.1950 r. do 8.04.1950 r. Następny urlop zdrowotny od 18.05.1950 r. do 18.11.1950 r. Zwolnienie lekarskie z okulistycznej Akademii Lekarskiej w Lublinie od 19.11.1950 r. do 30.11.1950 r. Urlop zdrowotny od 1.12.1950 do 31.01.1951r. To już prawie rok decydującej ocznej tragedii. Faktyczne miejscem pobytu to Lublin szpital lub mieszkanko na ul. Spokojnej 8a. Będąc w szpitalu dostaje pismo PRZEPISANE*** Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Kielcach - Wydział Oświaty - Kielce 9.12.1950 r. - Ob. Czapow Wiktoria Dyrektorka Państwowego Liceum Pedagogiczego w Kielcach - sprawa: ob. Czapow Wiktoria - odwołaniu od pełnienia obowiązków dyrektorki - Odwołuję Obywatelkę od pełnienia obowiązków dyrektorki Państwowego Liceum Pedagogicznego w Kielcach z dniem 31 października 1950 r. Zechce przeto obywatelka zdac protokólarnie urzędowanie Ob. Fronczykowi Władysławowi. Za Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej (St. Mastalerz) kierownik Wydziału Oświaty***. Po wyrzuceniu z pracy wraca na stałe do Lublina. Jest bardzo Chora. Cierpi na postępujący gościec stawowy. Faktycznie mało co widzi. Kłopoty z chodzeniem. Słuch pogarsza się. Tak więc osobę bardzo aktywną, do końca żywą umysłowo i w pełni świadomą spotkało coś dla niej najgorszego - utrata samodzielności i kontaktu z otoczeniem. Rodzina zabiera Wiktorię do Warszawy. Jest tam siostrzenica Aldona Jawłowska - profesor tzw. belwederski - pracownik Uniwersytetu Warszawskiego.
Z powodu pogarszającego się zdrowia i potrzeby stałej opieki zostaje umieszczona w Ośrodku Nieuleczalnie Chorych w Radzyminie koło Warszawy. Czy to jest sprawiedliwe, żeby za tyle dobra spotkało ją tyle nieszczęść. Tu umiera 1 maja 1975 roku i zostaje pochowana na Cmentarzu Poległych 1920 roku w Radzyminie z polskimi żołnierzami z I wojny światowej również znajomymi z Grodna.
W czerwcu 1999 r. cmentarz ten odwiedził Ojciec Święty Jan Paweł II. W 2000 r. dzięki byłym UCZENNICOM grób ziemny zamieniono w granitowy obelisk.
Żyła dla innych. Nie miała nic dla siebie. Żadnych dóbr materialnych. Porównując z Matką Teresą z Kalkuty można rzec, że my też mamy MATKĘ WIKTORIĘ z KIELC, a porównując z Wyklętymi to mamy PODEPTANą i ZAPOMNIANą przez wszystkich (oprócz byłych UCZENNIC).







Szkoła Podstawowa nr 1 w Radzyminie - D.P. 2006